środa, 17 lipca 2013

ZAPRASZAM!

Wolf Life 
Wolf Live     <----------KLik!


Zapraszam również na 


Dog's Life      <---------Klik!



                                                                                                                              Polecam!Są wspaniałe!

poniedziałek, 8 lipca 2013

Nowa Wadera!!!




\Imię wilka :Maggie
wilk graczaxi101
Wiek: 2 lata
Płeć: wadera
Partner/ka: -
Potomstwo: -
Moce: umie zaczarować wilka tak aż
stanie się jak posąg, swą 
apaszką potrafi zwołać smoki
i dzikie zwierzęta

Rodzaj wilka:magii
Charakter: miła, pomocna, kochana
Pozycja: wojowniczka 
Przyjaciele:wataha nadziei,  wataha dobra
Wrogowie:wataha wilków KRESU(dotyczy tylko wilka Maggie tylko on tak uważa)
Rodzina: -
zauroczony/a w : -
Imię towarzysza: Emma
Moce towarzysza:umie zaczarować innych

Zapraszam na BLOG!!!

Wolf Life


Skopiowałam z niego jedną zakładkę,może ona sprawi,że jeszcze bardziej będziecie chcieli dołączyć

"Coś o blogu"
 Tutaj mam dla was kilka wytłumaczeń jeśli nie odnajdujecie się w jakiejś sprawie.Jak jeszcze chcecie się czegoś dowiedzieć,piszcie śmiało ;) Pragnę podziękować graczce Renesmee953 za pomysł :)

                                                         Najważniejsze:
Wolf Life - czyli wilcze życie.Tutaj możecie spędzić czas jako wilk,a tak właściwie to wilkołak! Nie,to nie krwiożercza bestia na dwóch łapach jak na przykład ta:
                                         

Ani to nie jest odrażające stworzenie na dwóch łapach :
                                             
Wilkołaki z naszej sfory są zmiennokształtni,przemieniają się w ludzkie postaci kiedy chcemy.Żyjemy w rezerwacie,w nim nikt nie ma wstępu prócz członków sfory.Trzymamy się razem.Rezerwat jest ogromny,dlatego możemy czuć się w nim jak we własnym małym kraju.W sforze polujemy i walczymy.Nie wszyscy są jednak wilkołakami...Są tu też zwykli ludzie którzy nie wiedzą o wilkołakach.

                                                          Wpojenie:
To wielkie wydarzenie w życiu wilka.Doświadcza on więź między drugą płcią.Niektórym wilkom nie przydarzyło się doświadczyć wpojenia.Dzięki wpojeniu wilk przywiązuje się do obiektu wpojenia.Przy wpojeniu nie liczy się wiek.




Polecam!
Sama do niego należę i mam nadzieje,że niedługo was też tam zobaczę






                                                                
                                                                                                                   ~Adminka marci12387^^~
                                                                                                                                    Pozdrawiam!
 

piątek, 5 lipca 2013

Od Roksi

Nowy żywioł nie jest łatwo opanować. Żywioł ognia jest darowany dla wilków które są już odpowiednio przygotowani, lub niektórzy posiadają ten żywią od małego i z czasem doskonalą go. Wokół mnie było wiele ognia, nagle mój medalion zaczął świecić, pokazał mi wizje Naszej Magicznej księgi, o Golden i wskrzeszeniu. Po wizji wszystko przemyślałam i uporządkowałam, a więc tak chodzi o to! Teleportowałam się do Magicznej Księgi, przerzuciłam kartki na wskrzeszenie, przyłożyłam mój medalion, a z oczu popłynęła mi łza, z rany kropla krwi, wypowiedziałam zaklęcie wskrzeszające. Dokoła stało się bardzo jasno, błysnęło oślepiające światło, a po chwili gdy otworzyłam oczy znalazłam się na polu bitwy tam gdzie przed tem. Było ciemno ale po chwili zobaczyłam tego potwora:

Zesłałam na niego burze, i zadałam mu lodowaty podmuch i po chwili rozpłyną się w powietrzu. dalej nastała ciemność, w ciemności zobaczyłam zarys jakiejś postaci:


Wyglądało to na smoka, smoka którego dobrze znałam, to smok Golden! A dalej pojawiła sie Golden w swoim żywiole, żywiole ognistego smoka.


Lecz moja radość nie trwała długo, bo przede mną  pojawił się oto on:


I na mnie spuścił swojego psa, czy psy bo to coś miało dwa łby.


Gdy rzuciłam się na tego potwora z tyło atakował mnie ognisty wojownik, przypomniałam się czego uczyli mnie mistrzowie, siła rozdwojenia, skoncentrowaniu się nie tylko na jednym punkcie jak i na wielu. Postanowiłam połączyć żywioł wody i ognia, wiem że to ryzykowne ale za to ma dużo moc, o tłumiłam ich  tą dwu żywiołową mocą i użyłam mocy kłączy i opętałam ich nimi, kosztowało mnie to dużo siły, opadał z sił, atu nagle pojawiła się za mną Golden i tylko szepnęła.
-No młoda może jestem tu na chwile ale ci pomogę. - Puściła do mnie oko.
Gdy ja ich ściskałam kłączami, Golden zaczęła atakować mocą smoka, po chwili potwór i ognisty wojownik opadli z sił. Smok Golden doprawił im jeszcze wrzuceniem do lodowatej wody oceanu.Po czym zamroził ich. Siły mi brakło ale szłam dalej, wycieńczona, krew lała się mi z rany ale grunt to się nie poddać!










od Valixy

Kidy byłam wojowniczką i już miałam zadać ostateczny cios jednemu z demonów
poczułam wielki ból głowy upadałam na kolana podpierając się mieczem
Nie zwracałam już uwagi na demona
a ten wyczuł moment i w chwili moich słabości mógł mnie zaatakować
ale wtedy wkroczył Picallo
i wgryzł się w niego
-dzięki wyszeptałam
ból ten powodował Drago
który łączy się ze mną telepatycznie natychmiast podniosłam
rękę,a moj smok przeniósł mnie do nich
-co się stało?
spytałam
-wiedzma ona tu natchodzi
powiedział Drago
-co? nie...
 jesteście ranni

natychmiast zabrałam się do uzdrawiania
i próbowałam nie myślec o niej
-Valixy co ci?
-nic damy radę

I wtedy usłyszeliśmy huk
wszyscy drastycznie sie zerwaliśmy
nawzajem się chroniąc ,czyli każdy ochraniał tyły

ale ja poszłam przed siebie w czarny jak smoła dym
-wiem ,że tu jesteś
-spostrzegawcza jesteś!
 powiedziała
i pojawiła się przede mną






zerwała sobie z szyji jakis amulet
i przycisnełą mi go do klatki piersiowej

-a teraz poczuje ,że tracisz mocę
próbowałam się ruszyć,anie nie mogłam
wtedy na wiedźme wskoczyła Sweetie
-a masz debil**
 zachciało ci się kraść cudze moce
Sweetie popatrzyła jej sie prosto w oczy i zachipnotyzowała ją
-to długo nie potrwa powiedziała
i razem z Dragem pomogła mi wstać
-zrobiła ci coś? spytał Drago
-chciała ,ale nizdążyłą dzięki Sweetie
 nie damy rady przywołam żywioły
-co? z jakiej paki
uśmiechnęłam się
- Wszystkie żywioły
 potrzebuje was iż zagraża
 ta wiedźma,że zabije nas
 Niech siły nasze rosną nie ustanine
 a ta wiedźma nigdy  żywa już nie stanie!

za mną pojawili się







-myślisz,że w ten sposób mnie pokonasz?

uderzyła we mnie jakąś kulą mocy a ja zrobiłam unik
i ręką bo wtedy byłam :
http://www.tapeta-kobieta-miecz-kaptur.na-pulpit.com/zdjecia/kobieta-miecz-kaptur.jpeg











i wskazałam ręką na nią,a żywioły
ruszyły na nią
a ona znikła,żywioły wróciły do mnie
-jest przewidywalna
uśmiechnęłam się
-co? nie rozumiem powiedział Drago
-wiedziałam ,że się przestraszy,ale jeszcze tu wróci silniejsza,ale
 wtedy będziemy już gotowi

0od Drago do Sweetie

-Sweetie!
krzyknełem i podbiegłem jednocześnie kulejąc
-nic ci nie jest dodałem
-nie w porządku Ostry...uratował mnie
-wiem,Ostry dziękuje
powiedziałem,ale jego już niebyło
znikł,a ja w echu jaskini usłyszałęm
-proszę i nie ma za co
uśmiechnełem się
-co ci się stało w łapę
-nic
-Drago?
-jest w porządku
pocałowałem ją
-Drago,nie przejmuj się
-czym?
-to nie twoja wina
-przepraszam
powiedziałem patrząc się w jej lśniące oczy
Sweetie próbowała wstać
ale pochwili już upadała
zdążyłem ją złapać
i zaniosłem ją na plecach do watahy

-Sweetie nie możemy iśc do jaskini
ujrzałem płonące się jaskinie,dum unoszący sie nad nimi
widziałem pustkę..nie było ani jednego wilka
-ale wszystko jest w porządku
-teraz tak
-o czym ty mówisz można powiedzieć mam jednorazową wizję która się spełni
 jeśli nie ściągnę wilka wody
-Blue!
krzykneliśmy jednocześnie
-ale kto rozpali ten ogień?
-....
zamknełem oczy i powiedziałem przerywając tłumiącą się ciszę
-to człowiek!
-co?!
-Valixy ma przewalone
-nie powturze tego co powiedziałam przedchwilą
 a może jednak co?
-już ci mówię
 to czrno księżna
 Valixy już miała z nią doczynienia
 myślała,że ją zabiła ale jej podopieczni
 Vodo wkrzesili ją
-ale czego ona chce
-tego już trzeba pytać się Valixy
 chyba ona nam się tu bardziej przyda
-tak Valixy, przynajmniej dorównamy tej widzmie mocą
powiedziała z wolą walki Sweetie
A ja telepatią połączyłem się z Valixy

0od Drago do Sweetie

-Sweetie!
krzyknełem i podbiegłem jednocześnie kulejąc
-nic ci nie jest dodałem
-nie w porządku Ostry...uratował mnie
-wiem,Ostry dziękuje
powiedziałem,ale jego już niebyło
znikł,a ja w echu jaskini usłyszałęm
-proszę i nie ma za co
uśmiechnełem się
-co ci się stało w łapę
-nic
-Drago?
-jest w porządku
pocałowałem ją
-Drago,nie przejmuj się
-czym?
-to nie twoja wina
-przepraszam
powiedziałem patrząc się w jej lśniące oczy
Sweetie próbowała wstać
ale pochwili już upadała
zdążyłem ją złapać
i zaniosłem ją na plecach do watahy

-Sweetie nie możemy iśc do jaskini
ujrzałem płonące się jaskinie,dum unoszący sie nad nimi
widziałem pustkę..nie było ani jednego wilka
-ale wszystko jest w porządku
-teraz tak
-o czym ty mówisz można powiedzieć mam jednorazową wizję która się spełni
 jeśli nie ściągnę wilka wody
-Blue!
krzykneliśmy jednocześnie
-ale kto rozpali ten ogień?
-....
zamknełem oczy i powiedziałem przerywając tłumiącą się ciszę
-to człowiek!
-co?!
-Valixy ma przewalone
-nie powturze tego co powiedziałam przedchwilą
 a może jednak co?
-już ci mówię
 to czrno księżna
 Valixy już miała z nią doczynienia
 myślała,że ją zabiła ale jej podopieczni
 Vodo wkrzesili ją
-ale czego ona chce
-tego już trzeba pytać się Valixy
 chyba ona nam się tu bardziej przyda
-tak Valixy, przynajmniej dorównamy tej widzmie mocą
powiedziała z wolą walki Sweetie
A ja telepatią połączyłem się z Valixy

czwartek, 4 lipca 2013

od Ostrego: zabicie smoka

Postanowilem pomoc Sweetie. W prawdzie byloby romantyczniej gdyby to Drago ja uratowal, ale...zycie jest okrutne. Przebiegalem obok plonacego lasu. Widzialem Valixy walczaca z jakims stworem. "Dopiero jak poprosi" powtarzalem sobie w my¶li. Smok byl na wielkiej gorze, na ktorej szczycie byla jaskinia. "Mam cie" rozlozylem swe smocze skrzydla i polecialem tam. Wlecialem na gore. Sweetie siedzia³a skulona w k±cie, strasznie sie bala. Smok pilnowal jej, nie odrywal od niej wzroku. Wrzasnalem na ca³± jwskinie ze slyszalnym w glosie pomrukiem:
-Posc j±! !!
-A ty to kto?-spytal smok ze zlosliwym usmiechem.
-Nie chodzi o mnie lecz o ciebie. NA KOLANA!!!
-HAHAHA-zasmial sie smok szyderczo.-myslisz ze bede sie klanial przed kims takim jak ty?!!
-wiedz, ze nie lubie sie powtarzac...NA KOLANA!!!!
-Nie!!
-Dobrze wiec...powinienes wiedziec co spotyka stworzenia, ktore nie wykonuja moich rozkazow.
-oj sie boje-smok z sarkazmem. Ja zmienilem sie w wielkiego wodnego smoka dwa razy wiekszego od tego ognistego
http://fc04.deviantart.net/fs9/i/2006/148/1/e/Water_Dragon_by_JessicaElwood.jpg
"BYE BYE LITTLE BOY"wyszeptalem i zionalem na niego zimna woda, zostala po mnie tylko kaluza. Pare kropel wody unioslo sie w gore i uformowalo na ksztalt wilka. Wskoczylem na maly kamieñ. Wygladalem teraz tak jak zawsze. Smok nie mogl ponownie sie zapalic, byl caly mokry. Ja usmiechnalem sie chytsze i powiedzialem do niego:
-Nie ³adnie jest byc nieposluchnym.-me lapy zaczely plonac zielonym ogniem a ja wypowiedzialem zaklecie-Shöth vertum unikate rumems inifis brigih meih volaris nuhys mah blöth.-Co w jezyku Pirackich Wilkow oznaczalo: " Przybadzcie tu z dna piekiel i wypelnijcie swe przeznaczenie, zabierzcie go do swego ¶wiata". Wtedy w jaskini pojawi³ sie czarny dym z którego wyszly wilcze demony. Byly teraz pod moimi rz±dami, jak zawsze.




 


Demony otoczyly smoka, on jednak nie mogl ich spalic poniewaz go zgasilem swa moca wody. Smok chcial dramnac jednego z wilkow lapa, ale gdy tylko machnal lapa demon zniknal, zmienil sie w dym, cien, lecz po chwili znow stal na swym miejscu. Tak samo inni. Demony gryzly go i dotkliwie ranily. Ja powiedzialam do ich przywodcy w jezyku demonow:
-Verhih hih ferh brih-"zabierzcie go do siebie"
W tym momencie smok przy akompaniamencie wrzaskow, i jekow rozplynal sie w powietrzu razem z wilkami. "Mam go z g³owy". Podszedlem do Sweetie, ktora byla jeszcze bardziej przerazona niz wczesniej:
-wszystko ok?
I wtedy do jaskini wbiegl Drago.
(Drago? Sweetie?)

od Drago


Nie mogłem stracić  Sweetie...
Kiedy biegłam jej z pomocą drastycznie się zatrzymałem,przede mną
pojawiła się mgła i zapach siarki...

A ja byłem wilkiem ognia więc nie byłoby dobrze gdybym jej użył
rozpętałoby się piekło dosłownie...
Nagle z mgły wyszedł on ten cholerny smok

-Co jej zrobiłeś?!
krzyknąłem,ze złością
-hahaha...chciałbyś wiedzieć
 teraz będą się mnie pytać
 co zrobiłem z tobą!
-co nie rozumiem?
 jeszcze nic ze mną nie zrobiłeś
 spytałem

A po chwili nie widziałem już nic
poczułem tylko moce uderzenie w głowę
i straciłem przytomność

A później obudziłem się
w nieznajomym miejscu gdzie lawa lała się po ścianach

wtorek, 2 lipca 2013

Nowa Wilczyca, Francesko Zaadaptowany!

http://img137.imageshack.us/img137/7766/wilk4576aj.jpg
Imię wilka : Sonia
wilk gracza:martawil123
Wiek:3 lata
Płeć:samica
Partner/ka:szuka
Potomstwo:brak
Moce:Sonia ma piękne duże skrzydła. Uwielbia latać wokół gwiazd i podróżować wśród galaktyk. Robi to naprawde szybko.
Rodzaj wilka: Wilk szybkości.
Charakter: Jest bardzo miła rozsądna i umie zachować powage. Lubi dyscypline i członków watachy. Lecz przy Francesko jest roztrzepana i zauroczona.
Pozycja: Ponocnik wilczej wróżki.
Przyjaciele: Watacha
Wrogowie: Narazie nikt.
Rodzina: Nie zna
zauroczony/a w : Francesko ( ma nadzieje że będą kiedyś parą)
Imię towarzysza: Charli
Moce towarzysza: Umie rozmawiać z drzewami i innymi roślinami oraz potrafi używać magii.
http://img108.imageshack.us/img108/2029/21wilczek7od.jpg
****************************************************************************
 
Imię wilka : Francesko
wilk gracza: martawil123
Wiek: 3 lata
Płeć:samiec
Partner/ka: szuka
Potomstwo: brak
Moce: czarna magia, latanie, zabijanie oczami
Rodzaj wilka: wilk czarnej magi
Charakter: miły, pomocny, przyjacielski, odważny, romantyczny
Pozycja: pomocnik szamana
Przyjaciele: wataha
Wrogowie: brak
Rodzina:wataha
zauroczony/a w : Sonii
Imię towarzysza: Charold
Moce towarzysza: Ma władze nad wodą, umie zrobić tornado wodne.
http://img137.imageshack.us/img137/8287/wilk4637vi.jpg
***********************************************************************