piątek, 5 lipca 2013

od Valixy

Kidy byłam wojowniczką i już miałam zadać ostateczny cios jednemu z demonów
poczułam wielki ból głowy upadałam na kolana podpierając się mieczem
Nie zwracałam już uwagi na demona
a ten wyczuł moment i w chwili moich słabości mógł mnie zaatakować
ale wtedy wkroczył Picallo
i wgryzł się w niego
-dzięki wyszeptałam
ból ten powodował Drago
który łączy się ze mną telepatycznie natychmiast podniosłam
rękę,a moj smok przeniósł mnie do nich
-co się stało?
spytałam
-wiedzma ona tu natchodzi
powiedział Drago
-co? nie...
 jesteście ranni

natychmiast zabrałam się do uzdrawiania
i próbowałam nie myślec o niej
-Valixy co ci?
-nic damy radę

I wtedy usłyszeliśmy huk
wszyscy drastycznie sie zerwaliśmy
nawzajem się chroniąc ,czyli każdy ochraniał tyły

ale ja poszłam przed siebie w czarny jak smoła dym
-wiem ,że tu jesteś
-spostrzegawcza jesteś!
 powiedziała
i pojawiła się przede mną






zerwała sobie z szyji jakis amulet
i przycisnełą mi go do klatki piersiowej

-a teraz poczuje ,że tracisz mocę
próbowałam się ruszyć,anie nie mogłam
wtedy na wiedźme wskoczyła Sweetie
-a masz debil**
 zachciało ci się kraść cudze moce
Sweetie popatrzyła jej sie prosto w oczy i zachipnotyzowała ją
-to długo nie potrwa powiedziała
i razem z Dragem pomogła mi wstać
-zrobiła ci coś? spytał Drago
-chciała ,ale nizdążyłą dzięki Sweetie
 nie damy rady przywołam żywioły
-co? z jakiej paki
uśmiechnęłam się
- Wszystkie żywioły
 potrzebuje was iż zagraża
 ta wiedźma,że zabije nas
 Niech siły nasze rosną nie ustanine
 a ta wiedźma nigdy  żywa już nie stanie!

za mną pojawili się







-myślisz,że w ten sposób mnie pokonasz?

uderzyła we mnie jakąś kulą mocy a ja zrobiłam unik
i ręką bo wtedy byłam :
http://www.tapeta-kobieta-miecz-kaptur.na-pulpit.com/zdjecia/kobieta-miecz-kaptur.jpeg











i wskazałam ręką na nią,a żywioły
ruszyły na nią
a ona znikła,żywioły wróciły do mnie
-jest przewidywalna
uśmiechnęłam się
-co? nie rozumiem powiedział Drago
-wiedziałam ,że się przestraszy,ale jeszcze tu wróci silniejsza,ale
 wtedy będziemy już gotowi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz