sobota, 29 czerwca 2013

Od Valixy

-Tak się bawimy okej
Zamieniłam się w :

http://www.tapeta-kobieta-miecz-kaptur.na-pulpit.com/zdjecia/kobieta-miecz-kaptur.jpeg
Przywołałam wielkiego smoka
-Dragonfire!
 Pomóż im!
Wskazałam armie ognistych cieni
-a sama podeszłam do wroga o jadowitych kłach zamachnełam się mieczem
 i powiedziałam
-zostaw ją !!!
I jednym plynnym ruchem
odciełam mu łeb
-Wow gładko poszłam
Przetarłam miecz a w jego nie skazitelnym odbiciu ujrzałam
siebie
-co blondyna?
 no jak?
 nie ważne pokiwałam głową
-i tak dałam czadu!
 okej dajemy siostro!
Puściłam oko do Roksi
I skoczyłam na szorstki grzbiet Dragonfire
który przeleciał nad naszymi głowami

Ogjnioziejny stwór z szarego nieba od dymu
łatwo załatwiał przeciwników,ale jeden
był inny odporny i nie z ognia...
Zeskoczyłam z około ki8lkuset metrów nad zimią kiedy wylądowałam otoczył mnie wielki kurz
zpowodowany przez moje lądowanie
Chwyciłam miecz
ułożyłam go gotowego do ataku
-wiedziałam ,że kiedyś się spotkamy,ale nie w takich
 okolicznościach
 http://www.wallmay.net/thumbnails/detail/20120924/screenshots%20colossus%20shadow%20of%20the%20colossus%20playstation%202%20screens%20game%20colossi%201920x1080%20wallpape_www.wallmay.net_8.jpg
-Hahahahahahahahaha....
zasmiał się szydrczo
-haha ha?!
 a ja z sarkazmem
Energicznie uderzał we mnie swym wielkim młotem
robiłam uniki,ale udało mu się zchwytać mnie w ślepy zaułek
swoją łapą uklinował mi nogę
a młotem chciał mnie zmiarzdzyć,ale jakimś trafem
sprawiłam,że zamias mnie uderzyć młotem udezył łapę

Byłam kilka,kilkadziesiąt...razy mniejsza od niego
po cichaczy wspiełam się na jego ramie
próbowałam wbić w niego mój miecz,ale jego zbroja
była zrobiona z wytopionej rudy żelaza nic z teg...
a jednka nie wiedziałam co zrbić zeskoczyłam z niego,ale
przed ziemią chwycił mnie
Dragonfire,szepnełam coś do niego
i pochwili jakby replay
znów zeskoczyłam zrobiłam kilka salt w powietrzu
i znalazłąm się na tym Kolosie
 http://tapety.joe.pl/tapeta/gry-komputerowe/shadow-of-the-colossus/obrzydliwy-kolos.jpg
uniosłam miecz do góry ,a ogniem ziewną
smok...uśmiechnęłam się ,a moj miecz zaczą pawać się ogniem
-co powiesz na to?
Wbijając miecz zsunęłam się po klatce piersiowej potwora
ale zatrzymałam się przy sercu
wbiłam miecz mu prosto w serce
i zostawiłam go w sercu olbrzyma i zeskoczyłam

Olbrzym można powiedzieć eksplodował
z powodu ciśnienia i....i takich tam :)
długo było by tłumaczyć
przy okazji zniszczył część CZĘŚĆ cini
a ja przez dłuższą chwile zniknełam gdzieś w wysokich płomieniach
znieba spadały wielkie palące się szczątki
obrzydliwego kolosa


Kiedy wychodziłam z płomieni
strasznie dusił mnie dym

-a g-gdzie mój...miecz?
Padałam z braku sił na kolana,a miecz jakby spadł z nieba
i wbił się w ziemie
Chwyciłam go do ręki i straciłam przytomność

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz