Biegałam po terenach watahy. Nagle zobaczyłam czarny kształt, który
poruszał się za drzewami. Stanęłam w miejscu i zaczęłam uważnie
obserwować. Po chwili zrozumiałam, że patrzę na wilka. Był czarny i miał
wielkie skrzydła. Postanowiłam zagadać. Podeszłam do wilka i
powiedziałam:
- Cześć. Jak masz na imię?
- Vane. A ty?- spytał.
- Ja jestem Zera, ale niektórzy mówią mi Nic. - rzekłam.
Wiedzieliśmy chwilę wpatrując się w swoje oczy. Nagle Vane zapytał:
- Co to za medalion? Nie widziałem jeszcze nigdy takiego.
Zadrżałam. Na samą myśl o przeszłości robiło mi się niedobrze. Zebrałam się jednak na odwagę i powiedziałam:
- To jest Medalion Skazańca.
Vane?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz