niedziela, 26 maja 2013

Od Vinciego

Szłem moim ulubionym lasem, lasem mroku.  Postanowiłem, nie widzialnie przeteleportować się do Valixy.... Wzbudziłem wielki wiatr~! Wokół niej zaczą się wir, a ja byłem nie widoczny i mówiłem do niej, moim grubym głosem.....
 
-Witaj Valixy znowu sie tu widzimy! Hahha (wokół niej wywołałem ogień)
 
 Nie ładnie, nie ładnie tak sie sprzeciwiać swojemu losu! Hahaha! Co valtor źle wychował!? Czy może twoi Rodzice!? Widziałem z jaką przyjemnością Valtor ich wpychał do lochu śmierci, by z ciebie zrobić maszyne do zabijania, do nie nawiści, do zabawy tobą! Ale cóż ci mam powiedzieć?! Strzeż się i twoją siostre! Bo ja i Valtorek jeszcze przyjdziemy! I w tedy mysle nie odmówisz!

(Valixy?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz