sobota, 10 sierpnia 2013

od Roksi

Usiadłyśmy na pobliskim bniu zwalonego drzewa.  Dalej widziałam idącą Valixy, Avalon i Saccera. Machnęłam do nich ręką na znak zawołania by przyszli do nas.
-Fiona....
-tak??
-gdy tak rozmyslam mam dziwne uczucie.....dociera do mnie ta myśl że Saccer mnie chyba nie kocha.... a ja go kocham... teraz jakoś mało się spotykamy.... a ja chce, chce by był przy mnie! Jakoś nie drażniłam się tą myślą ale miałam taki sen w którym śnił mi się on... ii..  (po moim policzku popłynęła łza)

(przyjaciele?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz