Wbiegłam do jaskini gdzie była Roksi i Valixy i przerwałam im rozmowe
-nie będzie zwołania rady
-jak to spytała Roksi
-mów co widzisz powiedziała Valixy ,Valixy już domyślała się co się dzieje
-to nie ludzie palą las
to Hektor
-co jest w niebezpieczeństwie?!
biegne mu pomóc powiedziała Valixy
ale ja zatrzymałam ją
-poczekaj!
jeszcze coś,on da rade wyślij kogoś innego ty idz do Avalon
-co jej się stało spytała bardzo zaniepokojona Valixy
-co jej jest ranna? zabije drania który jej to zrobił!
dodała z agresją
-nie po prostu chce odejść jest u Magnoli
-jak to? nie dlaczego ide tam
powiedziała z żalem Valixy i wybiegła najszybciej jak mogła
-a Hektor!
krzyknełam a Valixy odpowiedziała w biegu
-później z nim porozmawiam,idz do niego z Roksi!
-ale ...ale Valixy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz