sobota, 22 czerwca 2013
od Avalon
Siedziałam nad klifem,przemyślając o tej watasze,wspominając minone lata...Tak jak to przybyłam do watahy,byłam przerażona...potem spotkałam Shire,Valixy...Roksi.Pierwsza miłość,Matt...wojna wygrrana...potem Sweetie i Voxi,opętanie mojej kochanej Sweetie...Chciałam się wyrwać z tąd,uciec,wyruszyć w podróż.Wiem!Wyruszę na północ!Do rodziny!Mamy,ojca,rodzeństwa...Pobiegłam czym prędzej do Magnoli.Ukłoniłam się nisko
-Magnolio,pozwól mi odejść!
-Ależ czemuż to chcesz odejść od nas?-Magnoli gwałtownie podniosła głowę
-Nie na zawsze,,wyruszam na północmdo rodziny!-nie czekając na odpowiedź Alfy,wybiegłam z jaskini,skręcając na północno-zachodnią część watahy,w stronę Wioski Północy.Mojej wioski...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz