

Gdy się już najadłałam postanowiłam napić się cytrynowej lemoniady:

Potem postanowiłam coś porobić^^.
Nudziło mi się więc pobiegłam zobaczyć nowych....Na kamieniu stała Roksi i rozmawiała z nowymi. Jeden z nich był biały i miał skrzydła.... Przez chwile zapatrzyłam się... aż w kon doszedł mnie głos Roksi.
-Dolores, czy oprowadzisz Operah'a po watasze?
-spoko ;) i tak nie mam nic do roboty... odeszliśmy kawałek... i zaczelismy rozmowe.
-Cześć jestem Dolores...
-Miło mi, ja jestem Operah....
-To może zaprowadze cię w takie jedno śliczne miejsce?
(Operah?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz